sobota, 27 października 2012

Rozdział 10





Chciałam wyjaśnić im to wszystko, ale nie mogłam znaleźć słów. W końcu jakoś mi się udało.
- Chodzi o to, że wtedy jak mnie objąłeś John od razu pomyślałam o Rossie i że nie mogę mu tego zrobić. Jesteś wspaniałym chłopakiem, ale nie dla mnie. A co do ciebie Ross to nie mam chłopaka, nie chce cię okłamywać. – wydusiłam to z siebie jakimś sposobem.
- Ja to rozumiem. – powiedział wyrozumiałe John. – Ty czujesz coś do niego.
- Co? To nie prawda tylko się przyjaźnimy i nic więcej. – tłumaczyłam mu.
- Jak na razie… - zaczął śmiać się Ross. Chwycił mnie za rękę i poszliśmy dalej zostawiając Johna.
- Jja… Nie chciałam żeby to tak wyszło. – powiedziałam blondynowi.
- Przestań mała, nic się nie stało. To nie twoja wina, że mu się spodobałaś. – odpowiedział.
- Co? Ja? Jemu? – mówiłam po jednym słowie.
- No tak, ty wiesz jak skraść chłopakowi serce. Przecież to samo zrobiłaś ze mną.
- Co ja z tobą zrobiłam?
- Oczarowałaś mnie.
- Taa, na pewno.
Poszliśmy do mnie. Nikogo nie było w domu, prawie jak zwykle. Ross cały czas trzymał mnie za rękę, kiedy nagle zza blatu kuchni wynurzyła się mama.
- Oh, cześć. – krzyknęła.
- Dzień Dobry. – przywitał się Ross.
- Cześć, ty pewnie jesteś Ross, jak dobrze pamiętam. Maja dużo o tobie opowiadała jest tobą…  - na szczęście nie skończyła bo posłałam jej wrogie spojrzenie. Mama patrzyła na nas nie odrywając wzroku od nas oboje. Spojrzałam na mamę, potem na mojego towarzysza. Już wiedziałam o co chodzi, blondyn cały czas trzymał mnie za rękę. Puściłam Rossa i podeszłam do mamy.
- Mamo, to nie tak. My nie jesteśmy razem. To tylko taka reakcja ze strony Rossa. – uśmiechnęłam się i poszliśmy razem na górę.
- Może… - zaczął Ross.
- Hmmm? – spytałam prawie go nie słuchając, bo byłam zajęta układaniem ubrań w szafie.
- Może skoczymy gdzieś razem w sobotę. – spytał.
Byłam zaskoczona od razu przerwałam to co dotychczas robiłam. – W tą sobotę? Razem? Ale że tak na randkę? – pytałam nieświadoma.
- No jeżeli chcesz. – uśmiechnął się i podszedł do mnie. Ja się powoli podniosłam. Chwycił mnie w pasie i przyciągnął do siebie, chyba chciał mnie pocałować, ale przerwała nam mama wchodząc do pokoju. Ross mnie puścił i nie wiedział co robić.
- Chciałam tylko zapytać czy zostaniesz u nas na kolacji. – spytała zaczerwieniona mama.
- Eeee… Tak chętnie. – odpowiedział. Mama zamknęła drzwi, a ja dalej układałam ubrania jak gdyby nigdy nic.
- To jak zgadzasz się? – spytał ponownie Ross przerywając ciszę.
Zastanowiłam się chwilę. – Eee… Chyba tak.
- Jeżeli nie chcesz to powiedź nie obrażę się.
- Oczywiście że chce. – rzuciłam mu się na szyję. Teraz wszystko potoczyło się tak jak wcześniej tylko, że szybciej. Ross zaczął się do mnie przysuwać, aż w końcu mnie pocałował, trwało to jakieś 2 minut. A potem zeszliśmy na kolację. Nie wiedziałam jak mam się zachowywać przy mamie i innych domownikach. A jeżeli zacznie mnie wypytywać potem o tą akcję w moim pokoju? Bałam się wszystkiego. Ross posiedział jeszcze chwilę po kolacji a potem odprowadziłam go kawałem. Znowu mnie pocałował, nie wiedziałam co mam robić, czy on by coś do mnie czuł? Pomachałam mu na pożegnanie, a przez całą drogę powrotną zastanawiałam się nade mną, to znaczy nad nami. Nie byłam pewna dlaczego to tak szybko się dzieje. Na początku gdy go pierwszy raz zobaczyłam nie wiedziałam o tym że się aż tak zaprzyjaźnimy, i o tym co może stać się niedługo. Nie myślałam o niczym innym niż przyjaźń. To nie znaczy żebym, się czemuś sprzeciwiała. Ale… Cały czas męczy mnie to czy on czuje do mnie to samo co ja do niego od samego początku. Przed moim domem zobaczyłam jakąś postać, nie byłam pewna kto to ale dopiero po kilku krokach do przodu zobaczyłam, że jest to…   
***
Hejka! Mam nadzieję że się podobało. Na pewno zobaczyliście zmianę na początku. Już nie będę pisać tytułu rozdziału po angielsku, tylko numer rozdziału :) Pozdrawiam! Następny rozdział w środę koło 15.

4 komentarze:

  1. No chyba sobie żartujesz! :O
    Czytam sobie rozdział, wszystko fajnie, a tu nagle koniec w takim momencie :(.
    I że niby teraz czekać do środy na nowy rozdział? xD
    A u mnie też już jest nowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zapomniałam napisać, że rozdział jest świetny <3
      Tylko szkoda, że taki krótki :(

      Usuń
  2. :) wiem :)
    no ok ok dodam zaraz nowy, ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz ;D
      Byłoby fajnie, ale przecież to Twoja decyzja ;)
      I dodałam przed chwilą wyniki Mini Konkursu :)

      Usuń